Demotywacyjne doły, kruche fundamenty i niemotywujące pieniądze, czyli jak zacząć budowanie systemu motywacyjnego

46W firmach podejmujemy całkiem niemałą ilość zróżnicowanych działań mających na celu podniesienie poziomu motywacji pracowników.  Jednak nierzadko dzieje się tak, że nasze działania nie działają, a my nie wiemy z jakiego powodu…

Zakładając, że przystępujemy do zadania przygotowani, mamy zidentyfikowane grupy docelowe i ich potrzeby motywacyjne, zaczynamy podejmować działania mające na celu budowanie wysokiego poziomu motywacji. Dobieramy programy rozwojowe, ścieżki karier, rozbudowane systemy benefitów, planujemy wyjazdy integracyjne i niezliczone ilości innych rozwiązań. Wskaźniki, którymi mierzymy poziom motywacji jednak nie rosną. Zastanawiamy się dlaczego, przecież prowadzimy tak wiele zadań motywacyjnych, tak bardzo pracujemy na to, aby podnosić motywację pracowników, a efektów nie ma. Czasami nawet zdarza się tak, że uzyskujemy efekt odwrotny i mimo wprowadzanych działań i zmian, motywacja pracowników spada. Dlaczego tak się dzieje?

Cenną wskazówką w tym przypadku może być teoria Herzberga, która mówi o tym, że poza motywatorami, powinniśmy zwracać uwagę także czynniki higieny – podstawowe potrzeby, których zaspokojenie świadczy o braku demotywacji. Nasz HRowy błąd często polega na tym, że budujemy w górę, tworzymy działania motywacyjne, nie patrząc z jakiego poziomu startujemy. To trochę tak jakbyśmy chcieli budować ściany budynku bez fundamentów, trochę tak jakbyśmy mieli głęboki dół i starali się coś na nim postawić bez uprzedniego zasypania go i wyrównania powierzchni.

Jeśli chcemy budować coś wzwyż, nadbudowywać motywację, czy zaangażowanie, musimy w pierwszej kolejności zidentyfikować obszary demotywacji naszych pracowników i zasypać te demotywacyjne doły. Dopiero gdy dojedziemy do poziomu ‘zero’, możemy myśleć o motywacji.

Co zwykle znajduje się w demotywacyjnym dole? Zazwyczaj są tam nieadekwatne wynagrodzenia pracowników, warunki ich pracy, sposób zarządzania, komunikacja w firmie. O ile jeszcze zazwyczaj jesteśmy świadomi konieczności zwrócenia uwagi na poprawienie warunków pracy, czy roli menedżerów w motywowaniu pracowników, o tyle mamy tendencję do nieprzykładania wystarczającej uwagi do kwestii finansowych. Od kiedy popularne stało się podejście mówiące o tym, że pieniądze nie motywują, wielu z nas odłożyło ten temat na dobre. Faktycznie jest tak, że pieniądze zazwyczaj nie należą do motywatorów, ale jeśli nasi pracownicy nie otrzymują satysfakcjonującego wynagrodzenia, choćby najbardziej rozbudowane systemy motywacyjne, nie przyniosą oczekiwanych efektów. Jeśli pracownik otrzymuje wypłatę, która nie wystarcza na zaspokojenie jego potrzeb, inwestowanie firmowych finansów w benefity, będzie dla niego nie tylko nieatrakcyjne, ale także frustrujące.

Dlatego też zanim podejmiemy działania motywacyjne w firmach, rozejrzyjmy się w poszukiwaniu dołów, jeśli nie zauważymy ich przed projektem, wpadniemy w nie zapewne w trakcie, a wtedy koszty upadku mogą być bardzo duże.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Demotywacyjne doły, kruche fundamenty i niemotywujące pieniądze, czyli jak zacząć budowanie systemu motywacyjnego

  1. Pingback: Przegląd mediów – marzec #3 | Blog rekrutacyjny GoldenLine.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s