Czy wychodząc ze strefy komfortu masz dokąd wrócić?

action-background-blur-bottles-269561

zdjęcie: Pixabay from Pexels

Koniec roku to taki ciekawy moment – starcie dwóch frakcji. Tych, którzy robią plany na kolejny rok, szykują postanowienia, od jutra chcą być lepszą wersją siebie. Oraz tych, którzy mówią – data jak data, niby czemu miałbym coś teraz zmieniać i postanawiać. I nierzadko frakcje te (zwłaszcza w przestrzeni online) wyśmiewają się wzajemnie, nie rozumieją się, uważają, że ich jest lepsze. Czyli jak to w życiu. ‚Moja racja jest mojsza niż twojsza’

Nie widzę nic złego ani w planowaniu ani w nieplanowaniu od nowego roku. Uważam, że jeśli komuś pomaga wyznaczenie daty startu żeby wziąć się do działania, to 1 stycznia może być dobrym motywatorem. Jeśli komuś to jednak niepotrzebne, może spokojnie przejść nad tym bez większego zatrzymania i iść dalej.

Jednak w okresie wzmożonej aktywności w zakresie podejmowania decyzji o tym, aby zmienić coś w swoim życiu, chciałabym zwrócić uwagę na to, że warto każdą zmianę poprzedzić refleksją nad tym, czy dana zamiana jest dla mnie dobra. Świat zachęca do wychodzenia ze strefy komfortu, bo tylko to ma być gwarantem rozwoju i osiągania wybitnych celów. Ja noworocznie zachęcam Was do tego abyście dobrze przemyśleli swoje postanowienia, decyzje i kroki. A zanim wyjdziecie ze strefy komfortu, zastanówcie się czy macie dokąd wrócić.

 

Szczęśliwego nowego roku – takiego jaki chcecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s