Mój kryzys HR

Obszar roboczy 3Nie było mnie ponad rok. Rok, którego potrzebowałam, aby przewartościować sobie HR i uświadomić sobie, że jestem niezastąpiona ;) A tak mówiąc serio, powrót do HRowego trybu zajął mi ponad dwa lata, w trakcie których zmagałam się z milionem wątpliwości i wielką chęcią, aby zacząć wszystko od nowa. Czytaj dalej

Reklamy

Za hajs klienta baluj

tmp_23384-young-man-in-a-black-coat-duotone-picjumbo-com145155724Na swojej zawodowej drodze pracowałam kilkukrotnie dla firm, które oferowały usługi HR innym firmom. I powiem Wam, że praktycznie wszystkie łączyła jedna przypadłość – dolary w oczach. Ja rozumiem, że biznes jest biznesem, że to o pieniądze chodzi, ale boli mnie fakt, że tak niewiele osób jest w stanie patrzeć na swojego klienta perspektywicznie. Czytaj dalej

EB z Cialdinim, czyli psychologia społeczna w starciu z marką pracodawcy

yJl7OB3sSpOdEIpHhZhd_DSC_1929_1 Część z Was wie, że jestem psychologiem… i szczerze Wam powiem, że przydaje się to w niejednym HRowym obszarze. Nie jestem psychologicznym fanatykiem, ani człowiekiem szukającym badań na każde zjawisko w otaczającej rzeczywistości, ale w prowadzonych działaniach zdecydowanie czerpię z tego, co studia mi podarowały. Dzisiaj opowiem Wam o psychologii społecznej – o tym jak wykorzystać ją w działaniach employer branding (choć równie dobrze nadaje się do wszystkich działań HR… i do życia ogółem). Czytaj dalej

Nie badaj zaangażowania pracowników

leży2Badania zaangażowania pracowników są modne, ważne, potrzebne i coraz bardziej powszechne. W większości przypadków w zasadzie nie wyobrażamy sobie już tego, że moglibyśmy nie zajmować się tym tematem. Nawet jeśli na dziś nie badamy zaangażowania, myślimy o tym, że dobrze byłoby to zrobić w jakiejś perspektywie czasowej. Szukamy inspiracji, czytamy, układamy arkusze, planujemy przebieg całości projektu i wdrażamy. Jednak czy to wszystko ma sens? Czytaj dalej

Co Goldenline zrobiło dla mojego HRowego życia?

donuty110 lat temu, nie wiedziałam jeszcze, że takie coś jak Goldenline istnieje, nie mówiąc już o tym, że byłoby to narzędzie, które stanie się jedną z moich prawych rąk (a nie mam ich zbyt wiele). Najpierw okazało się, że nie sposób wykonywać HRową pracę bez goldena, a później, że nie sposób HRowo funkcjonować bez cudownych ludzi, którzy tam pracują. Czasem nawet zastanawiam się, czy większą wartością jest narzędzie, czy ludzie, ale dochodzę do wniosku, że po prostu jest to mariaż idealny. Czytaj dalej